dima
  • Ciemnia/Jaśnia // Lightroom/Darkroom

    Wszystkie kultury przed naszą, własną traktowały wyglądy jako znaki skierowane do żyjących. Wszystko było legendą: istniało po to, by mogło zostać odczytane przez oko. Wyglądy ujawniały podobieństwa, analogie, sympatie, antypatie, a każda z tych relacji była nośnikiem sensu. Suma owych sensów tłumaczyła wszechświat. Kartezjańska rewolucja podważyła fundament wszelkich podobnych eksplikacji. Nie liczył się już związek pomiędzy wyglądami rzeczy. Miara i różnica zaczęły liczyć się o wiele bardziej niż wizualne korespondencje. Świat czysto fizyczny nie był już w stanie ujawniać sensu sam z siebie, mógł to uczynić wyłącznie, gdy badał go rozum, stając się probierzem tego, co duchowe. Wyglądy przestały mieć wiele twarzy jak słowa w dialogu. Stały się gęste i nieprzejrzyste, wymagały dysekcji

    John Berger

    ciemnia / jaśnia. Zaproponowana przez Bartka Talagę para pojęć nie tworzy dychotomii, ani dialektycznej pary, lecz wyznacza spektrum; spektrum zmysłowo poznawalnego świata. Tym zaś, co rysuje jego kontury jest światło - prawdziwy przedmiot czy też medium pracy artysty. Wystawa, której otwarcie przywołuje na myśl strukturę rytuału przejścia, zanurza odbiorcę w autonomicznym środowisku; świecie nie tyle rozpiętym między światłem i ciemnością, co - napędzany tą różnicą „ciśnień“ - powoli wirującym.[…] Talaga posługuje się najróżniejszymi mediacjami technologicznymi, opartymi na projekcji optycznej. Towarzyszące nam od wieków projekcje rozumiane jako ekstensje zmysłów są dla niego wyrazem „potrzeby rejestracji świata zjawisk“, a więc wytworzenia dystansu, jakiego wymaga obserwacja (w przeciwieństwie do dysekcji, która jest symulacją immanencji). Technologiczny wymiar prac artysty jest więc ich filozoficzną podstawą, a nie przygodną cechą i uczestniczy w formułowaniu pytań, dotyczących „zestrajania” się człowieka z otaczającym go światem. //Krzystof Pijarski//